Jasiowe różności

Dziś taki post, co trochę zdjęć ma. I linków reklamowych. Z tymi rzeczami, to różnie bywa. Jednym się przydają. Innym absolutnie nie. U nas się sprawdzają. I sobie chwalimy.

IMG_20150427_140133

Zabawek HABA nikomu przedstawiać nie trzeba. Ten niemiecki, prestiżowy i uznany producent zabawek stawia na najwyższą jakość. U nas gąsienica jest uwielbiana. Kolorowe elementy odpinane na rzepy są używane codziennie. Ale lubimy również sorter, piłkę, klocki i kilka drewnianych grzechotek. HABA

Kubeczek Doidy Cup odkryliśmy nie tak dawno. Jasiek rwie się do wszystkiego. Na jego ścieżce nie mogło również zabraknąć samodzielnego picia. Pomógł nam w  tym właśnie ten fenomenalny kubeczek. Niby nic, a jednak. DOIDY CUP

SONY DSC

Klocki. Sortery. Uwielbiamy drewniane zabawki. Są niezniszczalne. Bezpieczne. I ponadczasowe. Marynarskie akcenty często goszczą w naszej szafie (aktualnie w H&M znaleźć można marynarską kolekcję). A na wiosenno-jesienne dni przyda się czapa z kominem. Komplet ze zdjęcia uszyła dla nas USZYCIUCH

A ten różowy gryzak jest niezastąpiony przy wyrzynających się ząbkach Jasia. Kolor na przełamanie stereotypów. A tak naprawdę był tylko ten kolor, a chciałam ulżyć mojemu ząbkującemu. W ogóle kochamy wszystkie ich produkty. MAM

SONY DSC

Przy ząbkowaniu przydał nam się również klonowy gryzak z bambusowym śliniakiem. Estetycznie wykonany. W stu procentach ekologiczny. Polski produkt. Lullalove

Każdy maluszek ma swoją przytulankę. My uwielbiamy słonia od Marks&Spencer

SONY DSC

Coraz śmielej oglądamy świat ze stojącej perspektywy. Silne rączki podnoszą resztę ciałka. Raczkowanie. Pfff. Nuda. Wszyscy w domu chodzą. Chcę i ja. Najlepiej jest uczyć się chodzić na bosaka. Niekiedy jednak nie ma takiej możliwości. Ważne by stópki oddychały, a pierwsze buciki nie krępowały ruchów. My wybraliśmy te od Fiorino. Ekotuptusie

Dorośli mają komórki. A ja do taty telefonuję ze swojego foniacza. PlanToys

Nie chcę by rodzice trzymali mi butelkę. Chcę sam. Od trzeciego miesiąca używamy silikonowy uchwyt do butelek, dzięki któremu nauczyłem się szybciutko chwytać. Dziś to dziecinnie proste. Więc Ba służy mi jako gryzak i piłeczka. Na co dzień w domu piję z kubeczka Doidy, a w podróży z Aventowego niekapka. BabyBa

 

 

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s