Do schrupania

80Padam. Wykończona już jestem. Tak mi dał dziś popalić. Wykąpać jeszcze trzeba. Mleczko dać. Do snu utulić. Ze dwie godziny jeszcze zejdą. A może i dłużej. M. na statku. Sama dać radę muszę. Gorąca kąpiel mi się marzy. Długa. Z wanną pełną piany. Świeczkami. I książką w ręku. 22 wybija. Śpi. Choć od kilku dni trochę niespokojnie. Nie mam już nerwów na niego. Psoci ile wlezie. Całe dnie na zabawie spędzamy. Z przerwami na spacery. A nie daj Boże z zasięgu jego wzroku zniknę. Koniec świata. Czytaj dalej

Planistka

77Gdy do podstawówki chodziłam. Matko. Kiedy to było. Podziwiałam planistów. Szacunek u mnie wzbudzali. Bo na każde półrocze. Nowy rok szkolny. Plan lekcji układali. Zawsze się zastanawiałam. Jak oni to robią. Jak to możliwe. Żeby tak wszystko ze soba pogodzić. Ta klasa. Ta sala. Taka lekcja. Teraz to już pewnie program komputerowy ktoś napisał. Co sam to wszystko układa. Planiści mają łatwiej. A może ich już nie ma. Czytaj dalej

Basia

72Dawno to było. Za czasów studiów. Pracowałam w szkole językowej. Jako lektor. Pamiętam ją. Była w tej mojej ulubionej grupie. Co niemieckiego się uczyli. I najmłodsza z nich wszystkich była. Pamiętam. Zimą. Gdy szybko mrok zapadał. Odbierał ją tata. Przez jakiś czas. A potem już nie. I się nigdy nie zastanawiałam. Co. Gdzie. Dlaczego. Miło wspominam ten czas.

Czytaj dalej