Milion kawałków

208Matko. Tęsknię straszliwie. I myślę. Co robią. Czy zjedli śniadanko. Czy Mały śpi. Czy na spacerze kaczki karmił. Macierzyński się skończył. I poszłam do pracy. Nie z musu. Chciałam. Do ludzi wyjść. Te osiem godzin to wieczność. Wlecze się strasznie ten czas. Nie martwię się. Wiem, że mu dobrze. Bo z tatą  jest. Z kim mu lepiej będzie. Czytaj dalej