Prezentów szał

image009Dopadło nas znów choróbsko.Odporność nas opuściła. I nie raczy wrócić. Obraziła się na amen. Choć w zasadzie to powodu nie miała. Kapryśna jedna no. No ale nic. Trzeba jakoś to przetrwać. Choć światełka w tunelu nie widzę. Listopad przyszedł. Taki ponury. Szary. Zamglony. I zimny o poranku. Wieczory też już mroźne. Stopy marzną. I rękawiczki wyciągnąć musiałam. Niech zleci ten miesiąc. Bo w grudniu jakoś tak przyjemniej. Bo do Świąt bliżej. Czytaj dalej