Pierwsze koty za płoty

13348690_10154096290111236_1814461383_nGdy wylatywał na statek, powiedziałam ze zlecą te cztery miesiące kontraktu… Najgorsze to chyba czerwiec i lipiec. Maj to zleci, bo dużo wolnego. A w sierpniu to już będę odliczała ostatnie dni. I miał zlecieć ten maj szybko. A wlókł się niemiłosiernie… Zawsze tak jest, że gdy jakiś punkt odniesienia sobie obiorę, to mimo krótkiego okresu czasu, czas staje w miejscu. I u mnie stanął. Wyczekiwałam już tego drugiego długiego weekendu jak zbawienia.  Czytaj dalej