Mazidła po trzydziestce

Trzydzieści lat minęło, jak jeden dzień…Gdy rok temu przekroczyłam ten magiczny wiek, nic nie zwiastowało zmian. Zawsze przecież powtarzam, że wiek to tylko liczba. I mimo, że nie czuję się na te 31 lat zarówno psychicznie jak i fizycznie, to jednak jako dojrzała, znająca swoje ciało kobieta, zweryfikowałam, wyselekcjonowałam i ograniczyłam do minimum kosmetyki, których używam. Jeszcze trzy lata temu moja kosmetyczka wyglądała zupełnie inaczej. Jej zawartość możecie przejrzeć w poście sprzed trzech lat właśnie, tutaj.  Z tamtych czasów pozostało mi zaledwie kilka rzeczy, których nadal używam. Wedle zasady: jesteś tym, co jesz rządzą się również kosmetyki. Do tej pory nie zdawałam sobie sprawy, jak ogromny wpływ może mieć skład oraz jakość składników zawartych w kosmetykach. Dobrymi rzeczami należy się dzielić, tak więc ja dziś puszczam swoje kosmetyczne perełki w obieg, niech idą w świat. Czytaj dalej

Oko w oko z Posejdonem

Mówi się, że jeśli spadniesz z konia i po krótkim czasie nie wsiądziesz na niego znowu, to nie będziesz jeździć konno. Tak samo jest ponoć z prowadzeniem auta. Jeśli po wypadku samochodowym nie przełamiesz bariery strachu, może cię on tak sparaliżować, że więcej nie siądziesz za kółkiem. Identycznie jest z pływaniem na statku. Dziś historia kapitana, który po tragicznym wypadku powrócił na mostek, choć wcale nie było łatwo… Czytaj dalej