Halloween vs. Dzień Wszystkich Świętych

857AE389-42F5-4878-9B95-0036274D3BD0Zalała mnie wczoraj zewsząd fala halloweenowych upiorów…Jakoś mi z tym świętem nie po drodze. O ile drążenie dyń jest kreatywną formą spędzania czasu szczególnie z dziećmi, o tyle psikusy i inne strachy na lachy już niekoniecznie. To tylko moje zdanie. Toleruję, choć nie praktykuję. Może podchodziłabym do tego święta z większym entuzjazmem gdyby było obchodzone np. w karnawale. Ta końcówka października i początek listopada to raczej dla mnie czas zadumy. Nie smutku, lecz czas kiedy miło jest powspominać bliskich, których z nami już nie ma. Huczne imprezy z trupimi czaszkami nijak się mają do mojej potrzeby wspominania bliskich zmarłych. Aczkolwiek sam dzień pierwszego listopada nie jest też przeze mnie specjalnie lubianym dniem. Po prostu sam w sobie jest okazją do głębszej zadumy i wyciszenia. Z drugiej jednak strony raczej stronię od zatłoczonych cmentarzy, bo nie mam ochoty być świadkiem całej tej cmentarnej rewii mody. Wszak groby zmarłych winno się odwiedzać cały rok, dbać o miejsca ich pochówku ale też pielęgnować pamięć o nich. I właśnie o tę pamięć najbardziej tutaj chodzi. Wszak dzień Wszystkich Śaiętych nie jest dla mnie okazją do zapalenia znicza czy zaniesienia stroika, lecz raczej okazją do opowieści o naszych bliskich zmarłych, którzy byli, są i zawsze będą częścią naszego życiorysu. 

W tym czasie najcieplej myślę o mojej Jadzi, prababci, która czesała najpiękniejsze dobierańce. Wiedziała w której cukierni są najlepsze drożdżówki. O tej mojej Jadzi co mnie i siostrę mą w wiadrze nosiła. O tym jej wspaniałym, ciepłym głosie ze wschodnim akcentem. O naszych zabawach w ogrodzie i spacerach do parku. Odeszła od nas nagle, i choć miałam tylko siedem lat, doskonale pamiętam ten dzień, 6 grudnia, kiedy to wszystko się stało. 

Myślę o pradziadku Stefanie, który w swoich szklarniach miał dla mnie najwspanialsze okazy pomidora. Pamietam jego głos, gdy wchodząc do jego sklepu odzywał się gdzieś z oddali nawet kiedy nie było go widać. O dziadku Wacku, który park dla mnie zbudował. I choć byłam zbyt mała by go pamiętać to babcia i rodzice wpoili mi wspaniałe historie z nim związane. Wiem z opowieści, że gdy mnie malutką w wózku na spacer zabrał, to zginął na cztery godziny. Szukali go po całym osiedlu a on ze mną od sąsiada do sąsiada wędrował by każdemu się pochwalić jaką to ma wnuczkę. 

Wiecie jak wspaniałe jest pielęgnowanie wszystkich tych historii, przekazywanie ich naszym dzieciom i wnukom. Wspólne oglądanie zdjęć czy filmów z bliskimi zmarłymi może niekiedy przywołać smutne emocje, choć powinny one raczej wywoływać ciepłe uczucia, bo przecież świadczą o naszej żywej pamięci o nich. 

Zarówno Halloween jak i dzień Wszystkich Świętych nie muszą być dniami kiedy paradujemy w trupiej czaszce czy w szpilkach i nowym futrze po alejkach cmentarza tylko dlatego, że tak wypada albo bo tak robią inni. Możemy ten czas przeżyć zupełnie po swojemu. 

Ktoś czytając to wszystko pomyśli: eee drętwa jest, Halloween to nic złego, wręcz przeciwnie, trzeba się przecież wyluzować . Ja wcale nie twierdzę, że to jest jakieś zło wcielone, jak pewnie trąbią w jednym toruńskim radiu. Wcale nie chodzi o ideę tego dnia a raczej o czas jego świętowania. No nijak on się ma do tego święta zmarłych, choć cała idea ze zmarłymi ma z kolei mnóstwo wspólnego.

Ktoś inny czytając to powie: dziewczyno, wszystko fajnie to co piszesz, ale może w jakimś poradniku o hygge tak to wszystko wyglada- spokój, harmonia, rodzina, wspomnienia, domowe ognisko, wspólny czas. Przecież pomnik się sam nie umyje, kwiaty się same nie kupią, znicze same nie zapalą. Wierzcie mi, że w moim rodzinnym domu rok w rok jest nerwówka. By ze wszystkim zdążyć, by zrobić wcześniej, by zamówić, by kupić, ogarnąć itd. Ja to wszystko doskonale rozumiem. Rozumiem to, że na ten cmentarz jedzie się wcześniej, by grób posprzątać, bo przecież kupa liści, które i tak non stop spadają, bo przecież mamy jesień, by kwiaty zanieść i znicze zapalić.

Ale przecież jeśli ktoś w miarę regularnie odwiedza groby swoich najbliższych to sprząta i myje ten pomnik co jakiś czas. Wiec zakładam, że nie musi spędzić trzech godzin zdzierając paznokcie by doszorować płytę nagrobkową. Zniczy nie trzeba kupować na kilka tygodni przed w hurtowni, bo tam o 30gr taniej. Można kupić przed cmentarzem, dać zarobić harcerzom. Tak samo jest z kwiatami. Szaleństwo w kwiaciarniach już od połowy września. Co jeden stroik to ładniejszy, oryginalniejszych, w najgorętszych barwach tego sezonu. Czy jeśli kupimy wiązkę chryzantem przed cmentarzem od lokalnego ogrodnika to nasi bliscy zmarli będą nam mieli za złe, że nie jest to starannie ułożona kompozycja kwiatowa? Żywota im nie wrócimy. Liczy się pamięć o nich. Tylko pamięć. Nic inne nie jest tak ważne w tym przypadku jak pamięć o zmarłych i rodzina, która zespala. Pamietajmy o tym, nie tylko dziś, ale przez cały okrągły rok.

5 thoughts on “Halloween vs. Dzień Wszystkich Świętych

  1. Witaj Asiu, no ja też nie rozumiem ,,święta Halloween,, kompletnie nie moja bajka i nie rozumiem czemu taka forma.Przecież mamy karnawał z balami przebierańców i to prawdziwa frajda (też można być straszydłem) i zabawa.
    Na szczęście nie ma musu celebracji,a od nas Rodziców zależy co wybiorą nasze dzieci.

    Polubienie

  2. A ja uwielbiam imprezy Halloweenowe! I organizuję. Nie lubię za to tego łażenia po domach za cukierkami.I sto razy bardziej wole pobawić się w Halloween, niż w Sylwestra, którego nie cierpię i buntowniczo ignoruję i idę spać przed dwunastą. Halloween nie jest dla mnie żadnym świętem, tylko pretekstem do dobrej zabawy zabawy, a prawdziwym świętem jest Dzień Wszystkich Świętych, którego spokój i klimat zadumy i wspominania bardzo lubię. Z nostalgią wspominamy zawsze z mężem te łuny nad cmentarzami, ciepło bijące od zniczy i taką ciepłą i przytulną atmosferę wieczorem. No i opowieści taty i dziadka o duszach, które tego dnia powracają na Ziemię i proszą o modlitwy. Dla mnie Wszystkich Świętych to święto bardziej rodzinne niż Boże Narodzenie.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s