Halloween vs. Dzień Wszystkich Świętych

857AE389-42F5-4878-9B95-0036274D3BD0Zalała mnie wczoraj zewsząd fala halloweenowych upiorów…Jakoś mi z tym świętem nie po drodze. O ile drążenie dyń jest kreatywną formą spędzania czasu szczególnie z dziećmi, o tyle psikusy i inne strachy na lachy już niekoniecznie. To tylko moje zdanie. Toleruję, choć nie praktykuję. Może podchodziłabym do tego święta z większym entuzjazmem gdyby było obchodzone np. w karnawale. Ta końcówka października i początek listopada to raczej dla mnie czas zadumy. Nie smutku, lecz czas kiedy miło jest powspominać bliskich, których z nami już nie ma. Huczne imprezy z trupimi czaszkami nijak się mają do mojej potrzeby wspominania bliskich zmarłych. Czytaj dalej