Borówkowe Domki- nasze pierwsze wakacje we czwórkę

3F251805-FA3A-46C7-9EB1-051FC00E6A3ENasza marynarska rodzinka jest już w komplecie. Antoś kazał na siebie czekać dość długo, ale w końcu 10 maja pojawił się na świecie. Pierwsze tygodnie uczyliśmy się i poznawaliśmy siebie nawzajem, by wreszcie po sześciu tygodniach od przyjścia na świat naszego Maluszka wyruszyć w nasze pierwsze wakacje we czwórkę. Postanowiliśmy poszukać spokojnego miejsca, bez zbędnego tłumu, z dala od miasta i stosunkowo niedaleko domu. Padło na Borówkowe Domki Czytaj dalej

Nadrenia Północna Westfalia- nasz wrześniowy wypad do Niemiec

Wrzesień rozpieścił nas iście letnią pogodą. Postanowiliśmy wykorzystać ten fakt i spędzić trochę czasu u naszych zachodnich sąsiadów. Moja babcia od lat mieszka w Niemczech w przepięknej Nadrenii Północnej Westfalii, w małej miejscowości tuż przy granicy z Holandią. Moje wspomnienia z dzieciństwa odżyły, spędzałam tu przecież wakacje. To mój niemiecki dziadek ukształtował moją ścieżkę edukacji. Język niemiecki, oprócz angielskiego stał się moim konikiem, a późniejszy kierunek studiów, lingwistyka stosowana, został przeze mnie wybrany nieprzypadkowo. Czytaj dalej

Żagle z czterolatkiem

Chciałabym napisać coś mądrego. Coś, co odzwierciedlałoby mój stan ducha, choć to skomplikowane. Ostatnie tygodnie dostarczyły mi całą gamę uczuć w przekroju od tych stresujących, po te najbardziej błogie. Ten czas, to tegoroczne lato jest dla nas wyjątkowo szalone i bardzo łaskawe. Niespełna kilka dni temu zrealizowaliśmy jedno z naszych największych marzeń. Co prawda kosztowało mnie to trochę stresu, ale najważniejsze to mieć wsparcie ukochanej osoby i wspólnie spełniać i budować naszą przyszłość. Tegoroczne lato to dla nas również czas wyjazdów. Szczęśliwie się złożyło, że nasz Marynarz jest z nami przez całe wakacje, więc korzystamy z tego wspólnego czasu. Kto by pomyślał, że będziemy mogli w tym roku tak często korzystać z letniej pogody. Te nasze wyjazdy, jakże inne niż do tej pory. W tyle zostawiliśmy wygodne hotelowe łóżka i serwowane śniadania. Za nami wspaniała rowerowa wyprawa na Bornholm, spanie w namiotach, biwak i kąpiele w morzu. Przeczytacie o niej tutaj. Zaledwie kilka dni temu wróciliśmy z kilkudniowego wypadu na Mazury. Było pole kempingowe, jeziora, kajaki i żagle. I o tym mazurskim klimacie dziś na blogu. Czytaj dalej