Fulinowo-bajeczne miejsce w malutkiej wiosce rybackiej nad Bałtykiem

Tego wyjazdu miało nie być. Wcale nie planowałam urlopu w maju. Zresztą urlop to za duże słowo- nie planowałam wyjeżdżać dalej niż poza granice mojego miasta. A już na pewno nie planowałam wyjazdu nad morze. Wszystkiemu winna jest majówka. I chwała jej za to, bo odnalazłam swoje miejsce nad Bałtykiem. A to było tak… Czytaj dalej

Matka, ogarnij się!!!

Cały zeszły tydzień był piękny. Pogoda w końcu uraczyła nas polską, złotą jesienią. Obserwowałam prognozy i wiedziałam, że będzie ciepełko, i słońce, i w ogóle cud, miód malina. Niestety w pracy kocioł, więc nie udało mi się wziąć wolnego. Ale nic nie stało na przeszkodzie, żeby weekend spędzić nad morzem. Nic? A może jednak… Czytaj dalej