
Dokładnie trzy lata temu wrzuciłam na bloga pierwszy post. Pamiętam ten dzień, kiedy w mojej głowie narodził się pomysł na blogowanie. Wracając do pierwszych wpisów przypominam sobie siebie i ten czas. Byłam wtedy na urlopie macierzyńskim, z półrocznym Jasiem. W każdym kolejnym wpisie wyrzucałam z siebie to, co mi leżało gdzieś głęboko. Ten blog wtedy to była taka moja odskocznia od pieluch, nieprzespanych nocy i samotnych wieczorów. Dziś to miejsce wygląda zupełnie inaczej. Dziś ja wyglądam zupełnie inaczej (nie tylko fizycznie, choć doszło mi trochę zmarszczek i cała masa siwych włosów), dziś jestem w zupełnie innym miejscu niż wtedy. Czytaj dalej
Kilka miesięcy temu opublikowałam wpis o Planie Dnia Żony Marynarza (
Święta już za nami. Dla jednych był to wspaniały czas spędzony wspólnie z najbliższymi, z pięknymi momentami, które na zawsze pozostaną w naszej pamięci. Dla innych to dni, które najchętniej wymazaliby z kalendarza. Zarówno Marynarzom na statkach jak i ich rodzinom w domach nie było łatwo będąc z dala od siebie.