Milion kawałków

208Matko. Tęsknię straszliwie. I myślę. Co robią. Czy zjedli śniadanko. Czy Mały śpi. Czy na spacerze kaczki karmił. Macierzyński się skończył. I poszłam do pracy. Nie z musu. Chciałam. Do ludzi wyjść. Te osiem godzin to wieczność. Wlecze się strasznie ten czas. Nie martwię się. Wiem, że mu dobrze. Bo z tatą  jest. Z kim mu lepiej będzie. Czytaj dalej

1. Urodzinki

Minął rok. Odkąd jesteśmy razem. Zmienił całe nasze życie. Wniósł tyle radości. Miłości. Masę uśmiechu. I wzruszeń. Rok, który był jedyny w swoim rodzaju. Dwanaście wspaniałych miesięcy. Każdy dzień był wyjątkowy. Nic nie było tak samo. Ba. Nie było też takie, jak sobie obiecałam. Bo zarzekałam się. Że nie będę rozpieszczała. Że loda nawet w upalne lato nie dam mu polizać. Że w błocie nie dam mu się bawić. Ani na bosaka po kałużach biegać. Taka ze mnie matka. Ale co tam. Liczy się tylko to, że mu dobrze. Że się śmieje. I każdego dnia tak bardzo mnie zaskakuje. Czytaj dalej