Ciężko jest podjąć temat, o którym wielostronicowe książki ludzie piszą. Poza tym przyznaj się babo do czegoś głośno. A zaraz ci to wścibscy wypomną. Ja z tych matek co to się przy karmieniu piersią nie upiera. Choć sama małego siedem miesięcy po części piersią karmiłam. Z tych co chust nie uznaje. Z tych co słoiczki z gotowym jedzeniem za wynalazek stulecia uważa. I z tych co przy kolejnej sposobności cesarkę na żądanie bierze. Wyrodna? Wygodna? To zapewne głosy tych eko, nowoczesnych mam, co to dziecko warzywami z mrożonek karmią, uznając je za mniejsze zło. No cóż. Czytaj dalej
Mój sposób na wychowanie
4

