Wrzesień rozpieścił nas iście letnią pogodą. Postanowiliśmy wykorzystać ten fakt i spędzić trochę czasu u naszych zachodnich sąsiadów. Moja babcia od lat mieszka w Niemczech w przepięknej Nadrenii Północnej Westfalii, w małej miejscowości tuż przy granicy z Holandią. Moje wspomnienia z dzieciństwa odżyły, spędzałam tu przecież wakacje. To mój niemiecki dziadek ukształtował moją ścieżkę edukacji. Język niemiecki, oprócz angielskiego stał się moim konikiem, a późniejszy kierunek studiów, lingwistyka stosowana, został przeze mnie wybrany nieprzypadkowo. Czytaj dalej
Category Archives: Nasze Podróże
Żagle z czterolatkiem
Chciałabym napisać coś mądrego. Coś, co odzwierciedlałoby mój stan ducha, choć to skomplikowane. Ostatnie tygodnie dostarczyły mi całą gamę uczuć w przekroju od tych stresujących, po te najbardziej błogie. Ten czas, to tegoroczne lato jest dla nas wyjątkowo szalone i bardzo łaskawe. Niespełna kilka dni temu zrealizowaliśmy jedno z naszych największych marzeń. Co prawda kosztowało mnie to trochę stresu, ale najważniejsze to mieć wsparcie ukochanej osoby i wspólnie spełniać i budować naszą przyszłość. Tegoroczne lato to dla nas również czas wyjazdów. Szczęśliwie się złożyło, że nasz Marynarz jest z nami przez całe wakacje, więc korzystamy z tego wspólnego czasu. Kto by pomyślał, że będziemy mogli w tym roku tak często korzystać z letniej pogody. Te nasze wyjazdy, jakże inne niż do tej pory. W tyle zostawiliśmy wygodne hotelowe łóżka i serwowane śniadania. Za nami wspaniała rowerowa wyprawa na Bornholm, spanie w namiotach, biwak i kąpiele w morzu. Przeczytacie o niej tutaj. Zaledwie kilka dni temu wróciliśmy z kilkudniowego wypadu na Mazury. Było pole kempingowe, jeziora, kajaki i żagle. I o tym mazurskim klimacie dziś na blogu. Czytaj dalej
Rowerowa wyprawa na Bornholm
Niespełna 120 kilometrów od Polski, na Bałtyku leży niezwykła wyspa, która przenosi nas w zupełnie inny świat. To Bornholm, terytorium administracyjne Danii dokąd udaliśmy się w połowie lipca tego roku. Cała wyprawa zaplanowana była dość pieczołowicie, bowiem naszym jedynym środkiem lokomocji na wyspie były rowery a stałym lokum namioty rozbite na polu namiotowym. Zabieram Was dzisiaj w tę niezwykłą przygodę… Czytaj dalej