Kiedyś było inaczej…

Środowisko marynarskie to dość hermetyczna grupa. I o ile w Trójmieście czy Szczecinie marynarskich rodzin jest dużo, o tyle w innych miastach w Polsce jest ich już mniej. Jeśli jest to mniejsza miejscowość, tak jak w moim przypadku, to marynarzy można policzyć na palcach jednej ręki i wszyscy się znają. Są takie rodziny z trzydziestoletnim ponad stażem, i takie jak moja, które morskiego życia dopiero co się uczą. Są marynarze, ich żony i dzieci. I właśnie o tych dzieciach dzisiaj chciałam… Czytaj dalej

Terminal A- Przyloty

Zawsze odwożę i odbieram mojego M. z lotniska. I towarzyszą temu skrajne emocje. Nienawidzę tego Okęcia, gdy wyjeżdża i uwielbiam je, gdy wraca. Wrócił raptem cztery dni temu, więc te emocje takie świeże. Za każdym razem doświadczam czegoś nowego, za każdym razem cieszę się jeszcze bardziej, przeżywam jeszcze bardziej… Czytaj dalej