Jak cię widzą, tak cię piszą…

img_9139

Mówi się, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach. Choć czasem to pewnie i zdjęcie nie wyjdzie, bo po co robić dobrą minę do złej gry. Kiedyś pisałam tu o tym, że dla mnie rodzina to niekoniecznie spokrewnione osoby. Moja rodzina to najbliższe mi osoby, osoby które są ze mną na dobre i na złe. Rodzina to moje przyjaciółki i najbliżsi znajomi. Z rodziną mogę konie kraść. I choć nie jest zawsze tak kolorowo, to gdy przychodzą te czarno-białe momenty, właśnie ta ,,rodzina” staje za sobą murem, choćby się waliło i paliło. I nikt z tej rodziny nie robi niczego, bo tak wypada, nikt z tej rodziny nie robi niczego, by się popisać, by coś komuś udowodnić, by porównywać czy wydawać opinie. Ta rodzina się wspiera, ta rodzina cieszy się ze swojej obecności i wspólnie spędzonego czasu, ta rodzina jest razem, bo w tej rodzinie siła! Czytaj dalej