Kto z nas nie lubił chować się w bazie? Ja swoją miałam pod stołem. W salonie. Zabarykadowana krzesłami. I kocem. Mój azyl. Mój mały światek. To w bazie przenosiłam się do krainy dziecięcych fantazji. To tam trzymałam swoje skarby. Dzieci uwielbiają bawić się w bazę. Przynajmniej tak mi się wydaje. Widzę po Jasiu. Sobie. I moim M. Czytaj dalej
Category Archives: Uncategorized
Niezły cyrk
Tego co tu teraz piszę miało nie być. Bo ni jak mi leżało na duszy. By posta nowego teraz dodawać. Dół mnie dopadł straszny. M. mój tak szybko wyjechał. Nie dość, że krótko bardzo w domu był. To jeszcze ten wyjazd. Na wariackich papierach. I Jasiek po drodze się rozchorował. Kaszel. Katar. I wyrzynające się czwórki jakby tego było mało. Tego co tu teraz piszę miało nie być… Ale zdopingowały mnie. Te moje kochane dziewczyny. Żony marynarzy. Co ten sam los co ja dzielą. Mocny kopniak. I się ocknęłam. Czytaj dalej
Jesiennie promiennie
My Polacy. To taką dziwną naturę mamy. Zamiast się cieszyć z tego co jest. I chwilę łapać. To tendencję do narzekania mamy. A już najbardziej chyba. Oprócz finansów oczywiście. To pogoda ciągle nie taka. Bo Polakowi trudno dogodzić. Za ciepło- źle. Za zimno- też niedobrze. I tak w koło Macieju. A prawda jest taka. Że każda pora roku ma swój urok. I w każdej jest coś magicznego. I pięknego. I specyficznego. Czytaj dalej