Mamy Dzień

105Zasnął  w końcu. Długi był ten dzień. Znów dał mi popalić. Ale wcale nie jestem zła. To zmęczenie to takie spełnienie. Tak. Spełnienie. Czuję się spełniona. Biorę kąpiel. Dłuższą trochę. Tak odpoczywam. I mam czas na zebranie myśli. Jutro dzień wszystkich mam. Tych starszych. I młodszych. Bez wyjątku. A ja po raz pierwszy też w ich gronie. Zawsze chciałam być mamą. To takie naturalne. Ale nigdy się nie zastanawiałam. Jak to wszystko będzie. Nawet będąc w ciąży nie myślałam. Jaką mamą będę. Doczekać się nie mogłam. Aż go ujrzę. I nigdy tej chwili nie zapomnę. Jest taka moja. Wyjątkowa. Jedyna. Mamina. Czytaj dalej

Post niesponsorowany

b26a0212305b1fe139d668462a2e0d6eGdy w mej głowie narodził się pomysł. By bloga założyć. Mój M. z entuzjazmem go poparł. Chciał mi od razu domenę opłacić. I adres założyć. Lecz odezwał się mój zdrowy rozsądek. Choć raczej w  gorącej wodzie kąpana jestem. Pewna nie byłam. Czy to aby nie słomiany zapał. I czy mi się szybko nie znudzi. I tak piszę już piąty miesiąc. I ani myślę przestać. Bo coraz bardziej mi się to podoba. Czytaj dalej

Mój sposób na wychowanie

cffcfbe2a48d044091e3fe45064400ceCiężko jest podjąć temat, o którym wielostronicowe książki ludzie piszą. Poza tym przyznaj się babo do czegoś głośno. A zaraz ci to wścibscy wypomną. Ja z tych matek co to się przy karmieniu piersią nie upiera. Choć sama małego siedem miesięcy po części piersią karmiłam. Z tych co chust nie uznaje. Z tych co słoiczki z gotowym jedzeniem za wynalazek stulecia uważa. I z tych co przy kolejnej sposobności cesarkę na żądanie bierze. Wyrodna? Wygodna? To zapewne głosy tych eko, nowoczesnych mam, co to dziecko warzywami z mrożonek karmią, uznając je za mniejsze zło. No cóż. Czytaj dalej