Każda przyszła mama będąc w ciąży przygotowuje i gromadzi wyprawkę dla swojego maluszka. Dziś przedstawiam Wam marynarską wyprawkę z najbardziej niezbędnymi (moim zdaniem) akcesoriami. Na wstępie dodam, że wyprawkę kupujemy absolutnie dla siebie, a nie dla dziecka. To, co niezbędne naszemu maluszkowi do prawidłowego funkcjonowania to przede wszystkim pełen brzuszek, czysta pieluszka, nasza miłość oraz ciepło. Niemowlakowi zupełnie obojętne jest jakim kocykiem będzie przykryte, w jakim wózku będzie jeździło czy w jaki rampers je ubierzemy. Nie mniej jednak dla nas, brzuchatek, to ogromna radość móc wybierać, prać, prasować i układać pod linijkę te wszystkie słodkie ciuszki, maciupeńkie skarpetuszki…Poniżej kilka gadżeciarskich produktów, idealnie wpisujących się w tematykę morza. Czytaj dalej
Category Archives: Uncategorized
Halo, czy jest na sali ojciec…?!
O ciąży dowiedziałam się krótko po tym, jak mój M. wypłynął. Wielka radość, a jednocześnie obawa, jak to wszystko będzie- czy sprawdzę się jako mama, jak odnajdę się w nowej roli…
Oboje postanowiliśmy zrobić bożonarodzeniowy prezent naszym rodzicom, mówiąc im o ciąży w wigilijny wieczór. W Polsce godz. 19.00- moi rodzice wniebowzięci, łzy, euforia, wielka radość. W Brazylii dopiero 15.00, prawie 300-metrowy kontenerowiec wypływa z Rio de Janeiro. Łapiąc zasięg, M. przekazuje wiadomość swoim rodzicom. Radość i uśmiech na twarzach. Będą dziadkami. Czytaj dalej
Strzała Amora
Zawsze lubiłam dzieci. Będąc nastolatką bawiłam bliźniaczki- córki sąsiadki, woziłam je w wózku, wymyślałam zabawy. Własną siostrę, hmmm może niekoniecznie. Gdy się urodziła, miałam 6 lat. Byłam bardziej zazdrosna o nią i o to, że rodzice nie poświęcają mi już tyle uwagi, więc nie w głowie było mi bawienie jej. Później, a dokładniej po maturze, przyszedł czas na zarobienie swoich pierwszych pieniędzy, (a przy okazji podszlifowanie języka), więc wpadł mi do głowy pomysł, że przecież skoro lubię dzieci, to właściwie dlaczego by nie zatrudnić się jako au-pair (czyt. niania). Na 3 miesiące wyjechałam do Irlandii, opiekowałam się 2-letnią Katie. Czytaj dalej

