Jakiś czas temu spotkało się dwóch marynarzy pływających w tej samej kompanii. Nie będzie to kawał, ani przypowieść żadna. To historia prawdziwa. Spotkali się przy kuflu piwa i dyskusja się toczy, czy aby faktycznie jeden z drugim nadal wierzy w to co robi, mianowicie w pływanie dla idei. Czy jednak w dzisiejszych czasach pływanie to głównie papierologia i biurokracja, a pływanie dla idei poszło w zapomnienie? I to zainspirowało mnie do podjęcia i zgłębienia tego tematu. Czytaj dalej
Marynarska rodzinka rośnie w siłę
Marynarska rodzinka rośnie w siłę, wiosną przyszłego roku na naszym pokładzie pojawi się kolejne maleństwo, z którego to powodu jesteśmy przeszczęśliwi. To była całkowicie świadoma, dojrzała decyzja. Zarówno ja, jak i mój Marynarz pragnęliśmy, by w naszej rodzinie pojawił się jeszcze jeden maluszek. Czytaj dalej
Jak poznałam swojego Marynarza…
Bardzo często, kiedy ktoś obcy dowiaduje się, że mam męża marynarza, pyta skąd jak go ,,dorwałam”, Marynarz w centrum Polski? A jednak, Marynarze rozsiani są po całym kraju. Wiadomo, że największe skupisko Marynarzy w Polsce to Trójmiasto oraz Szczecin, ponieważ w tych dwóch lokalizacjach znajdują się akademie morskie. Jednak to nie oznacza, że w innym miastach Polski nie spotkamy marynarzy. Dziś na blogu będzie moja oraz Wasze historie i okoliczności w jakich poznaliśmy naszych Marynarzy. Usiądźcie wygodnie, będzie ciekawie… Czytaj dalej