Nerwy mnie ostatnio wzięły. Na nas ludzi. Czasem sobie myślę, że ten nasz gatunek, to gdzieś najniżej w tej hierarchii powinien być. Kurcze no. Prymityw. Uogólniam oczywiście. Ale temat tak poważny, że aż sam się prosi o przelanie na papier. Czytaj dalej
Szukam świata…
2
Mało mnie ostatnio. I to nie dlatego, że nie mam czasu na pisanie. Ciężko mi tak jakoś ostatnio sensownego coś sklecić. Twórczy zastój, czy jak to się nazywa? Mój Marynarz w domu, ja lelochowa dziewczyna, i nasz Janek Rozbójnik na głowę wejść próbuje. U mnie w pracy zmiany. Na inne stanowisko przeszłam, więc się uczę nowości. I nasza codzienność. Której tak nam brakowało. We trójkę. Wszystkie te wspólne chwile takie upragnione. Nawet to wspólne nicnierobienie. Uwielbiam, bo razem.
Tata. Bardzo łatwe słowo do wypowiedzenia. Może to dlatego Jaś tak szybko je opanował- ku mojej uciesze:) To był drugi raz kiedy wyjechałem do pracy gdy on był już z nami. Czy łatwiej? Nie za bardzo…