Halo, czy jest na sali ojciec…?!

IMAG0650

O ciąży dowiedziałam się krótko po tym, jak mój M. wypłynął. Wielka radość, a jednocześnie obawa, jak to wszystko będzie- czy sprawdzę się jako mama, jak odnajdę się w nowej roli…
Oboje postanowiliśmy zrobić bożonarodzeniowy prezent naszym rodzicom, mówiąc im o ciąży w wigilijny wieczór. W Polsce godz. 19.00- moi rodzice wniebowzięci, łzy, euforia, wielka radość. W Brazylii dopiero 15.00, prawie 300-metrowy kontenerowiec wypływa z Rio de Janeiro. Łapiąc zasięg, M. przekazuje wiadomość swoim rodzicom. Radość i uśmiech na twarzach. Będą dziadkami. Czytaj dalej

Strzała Amora

10525833_10152446850926236_1270829382146288976_n

Zawsze lubiłam dzieci. Będąc nastolatką bawiłam bliźniaczki- córki sąsiadki, woziłam je w wózku, wymyślałam zabawy. Własną siostrę, hmmm może niekoniecznie. Gdy się urodziła, miałam 6 lat. Byłam bardziej zazdrosna o nią i o to, że rodzice nie poświęcają mi już tyle uwagi, więc nie w głowie było mi bawienie jej. Później, a dokładniej po maturze, przyszedł czas na zarobienie swoich pierwszych pieniędzy, (a przy okazji podszlifowanie języka), więc wpadł mi do głowy pomysł, że przecież skoro lubię dzieci, to właściwie dlaczego by nie zatrudnić się jako au-pair (czyt. niania). Na 3 miesiące wyjechałam do Irlandii, opiekowałam się 2-letnią Katie. Czytaj dalej