Synu mój. Co pierwsze samodzielne kroki stawiasz. Chcę byś wiedział. Że samodzielność to najpiękniejsze, co można dostać od rodziców. Miłość. Opieka. Troska. Rodzic dla dziecka zawsze chce jak najlepiej. A czasem to nawet tak dobrze się chce. Że i przedobrzyć można. Czytaj dalej
Category Archives: Uncategorized
Lato
Przejechałam w swoim życiu sporo kilometrów. I bardzo lubiłam jeździć. Potem mi trochę spowszedniało. Z racji wykonywanej pracy. Całe dnie za kółkiem. Czasem łapałam się na tym. Że nie pamiętałam, kiedy minęła droga. Mandatów też już trochę w życiu zapłaciłam. Choć to akurat nie powód do dumy. Tak. Auto, to mój codzienny środek lokomocji. Ale ostatnio dopiero. Tak mi na myśl przyszło. Wracając z Jasiem do domu. Że latem jakoś inaczej się jeździ. Lepiej. Radośniej. Płynniej nawet. I latem lepsze piosenki w radiu lecą. Żywsze. Takie co energii dodają. Latem to nawet jakoś tak lepiej okulary na nosie leżą. Te co przed słońcem chronią. I choć kabrioletem nie jeżdżę. To latem ten wiatr we włosach czuję. Czytaj dalej
Powrót
Wypływa mój M. na długie miesiące. Konkretniej na cztery. Strasznie to długo. I gdy jego nie ma. Zupełnie inaczej dzień za dniem płynie. Aniżeli gdy w domu jest. Gdy Jasia jeszcze z nami nie było. To te dni takie samotne. I długie. Zimą to już ogóle. Kosmos. Pracą pochłonięta byłam. Dom wysprzątany. Wszystko wyprasowane. Na swoim miejscu. Pedantyzm taki. Czytaj dalej