Tak wiem. Należy mi się opierdziel. Bo ostatnio mało piszę. A Wy piszecie do mnie. Kiedy nowy post. Co tak rzadko. Eh… I to nie tak, że pisać mi się nie chce. Albo, że nie mam o czym. Taki teraz mamy ciężki okres. Ciągle jakieś choróbska nas dopadają. Nasza odporność poszła w las. Gdyby ktoś nie był na bieżąco. To aktualnie walczymy z zapaleniem spojówek i zapaleniem zatok. No i górnym trójkom się też zachciało wyłazić. Więc i gorączka też się przypałętała. Eh… Czytaj dalej
Napisz czy wszystko ok

SONY DSC
W pracy kocioł. Masa spraw do ogarnięcia. W całym tym popłochu słyszę dźwięk swojego telefonu. To sms przyszedł. Zaraz przeczytam. Ale znów się czymś zajęłam. I zapomniałam. Po godzinie czy dwóch mi się przypomniało. Czytam. To od mojej Kaśki. ,,Mam nadzieję, że to nie Twojego Bartka porwali…napisz czy wszystko ok.” Zamarłam. Kolejny sms. ,,Statek Szafir w pobliżu Nigerii.” I w momencie poczułam jak mi ten ucisk serce puszcza. I krew znowu krąży. Żyję. Czytaj dalej
Żoną Marynarza być…
Dziś będzie trochę o mnie. Bo jeszcze kilka lat temu mało o zawodzie marynarza wiedziałam. A gdyby mi ktoś wtedy powiedział. Że marynarza za męża mieć będę. W głos bym się śmiała. I poznałam mojego M. Akademię Morską kończył. I już wiedziałam, że będzie pływał. W życiu bym nie pomyślała. Że taki model rodziny przyjdzie mi założyć. No i w sumie, to nikt mnie na to nie przygotował. Nikt nie nauczył. Nie powiedział jak się zachować. Jak reagować. I jak funkcjonować. Czytaj dalej