No i nadszedł ten moment. Którego tak się obawiałam. Dopadło nas. Choróbsko. Szkaradne takie. Paskudny kaszel. Wstrętne katarzysko. I moja głowa. Pełna obaw. Trapiących myśli. Czy mu się nie pogorszy? Czy lekarstwo pomoże? Jak mu ulżyć? Jak sprawić, by mu lepiej było? Dlaczego mnie to nie dopadło? Czytaj dalej
I całe szczęście!
Odpowiedz

